Ku chwale bociana!!


Bocianie gniazdo opustoszało,
dostojne ptactwo już odleciało.
A żaby tylko na to czekały,
imprezkę sobie więc zapodały.

Jakże się głośno nad stawem zrobiło,
to się naprawdę tam wydarzyło.
Z radości żaby tak się ochlały,
że bez umiaru wciąż rechotały.

To było niezłe czad też niemały.
po kilku głębszych tylko kumkały.
Zabawa trwała prawie do rana,
każda już żaba w sztok była pijana.

Oczy im na wierzch powychodziły,
w takim odlocie właśnie więc były.
A później cisza wielka nastała,
nie było żaby by odjechała.

27.09.2013

autor : mirek.sokol@interia.pl

Czytany: 188 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: