=>

Taka jej uroda






Ostatnim soplem luty się jeszcze trzyma
kurczowo rynny pod dachem
choć widzi już wiosnę swoimi oczyma

wraca życie i ja wracam do życia
wiosna wnet zacznie swe czary
nie czas taki moment przesypiać

śpiew ptaków już bardziej radosny
dzień zimny odchodzi i szary
nic nie zawróci z drogi już wiosny

znam jej siłę i znam zamiary
w głowie i sercu jej kroki bębnią
wypatruję na niebie znaków solarnych

miłe ciepło rozbiera namiętnie
śniegowe czapy znikają w pośpiechu
stawu lodem już żaden mróz nie zetnie

wierzba uśmiechnie się baziami
forsycja sypnie bogato złotem
i tylko lepszy czas przed nami

ona młoda i ja znów młoda
myśli i serce mam gorące
taka to każdej wiosny uroda