=>

Taki dzień




I przyszedł wreszcie ten dzień
kiedy niebo do mnie przyszło
siedzę sobie przy stole a ono tusz
poranek słoneczny jest banalnie
nie trzeba zadzierać głowy
żeby przyjrzeć się niebu
wystarczy wziąć je w dwa palce
podnieść do ust zbliżyć
i już czuje się jego zapach
od którego rzęsy trzepoczą
a skóra robi się gęsia
nigdzie indziej nie ma go więcej
nawet Everest nie jest bliżej nieba
niż ja dzisiaj o poranku
puszyste pachnące krągłe
całe połacie nieba
tylko sięgną po nie trzeba
obłoki lukru po nim płyną
niebo mną zawładnęło
zjadłam niebo.