Wspomnienie z imprezki


A więc rozbawię Cię moja mila,
żebyś się w domu dziś nie nudziła,
o tym jak kiedyś w Barlinku byłem,
tam sobie małe kuku zrobiłem.

Pamiętasz, wtedy czadu daliśmy
i po pijanemu w piłkę graliśmy...
mecz był szalony, dość wyrównany,
przez mą drużynę prawie wygrany.

Lecz w poślizg wpadłem, się zahaczyłem
i tak normalnie głowę rozbiłem.
Faktem, że głowa trochę bolała,
ale tak bardzo nie ucierpiała.

Następny meczyk wkrótce zagramy,
przecież niedługo znów się spotkamy!!

/Wiersz dedykuję przyjaciółce Ani z Barlinka/

19.09.2013

autor : mirek.sokol@interia.pl

Czytany: 159 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: