Godzina






Kiedyś mnie chłopiec pytaniem zaskoczył
czemu jestem takie zuchwałe dziewczę
i czemu bez żenady patrzę mu prosto w oczy
i czemu swą urodą jego zmysły pieszczę

chyba się nigdy nie spodziewał tego
że nie szukając znajdzie takie kwiaty
że pośród ulic tyle piękna wszelakiego
że spojrzy na niego anioł skrzydlaty

przeszyły go nagle dreszcze uczuć burzy
zbłąkany w baśnie oczom swym nie wierzy
przecież taka chwila już się nie powtórzy
i w szerokim uśmiechu ząbki wyszczerzył

w oczach jego błysk ciągle nie gaśnie
serce mu w klatce daje znać kołataniem
zadając sobie pytanie dlaczego ja właśnie
uraczony jestem anielskim śpiewaniem

nie chciałam go dłużej trzymać w niepewności
gdyż pewnie myślał że to ta jedyna
a ja tylko ze zwykłej ciekawości
chciałam zapytać która jest godzina.

Czytany: 647 razy

=>
Wierszy tego autora: