=>

Świadomość czasu






Nieświadoma cierpienia
ciągle czekam
czekam dnia spełnienia
nie narzekam z uporem
kartki kalendarza przewracam
myśli poplątane
jak skrzydła szaleńców
gdzieś na pustyni
szukają kwiatów
samotne dłonie
nic nie mówią
przez splecione palce
przecieka resztka
wiary w człowieka
między wersami czekam skryta
niby mnie nie ma a jednak dotykam
zastygły czas
szuka swojej bytności
leży na półce
kurzem pokryty
chodzi od ściany do ściany
nie może odejść.