Lato w siodle


A kiedy konie kłusem biegły,
wdzięczne kółeczka zataczały.
Parskając głośno, cwałowały;
raz niepokorne, raz uległe.

Niebo pokryły chmury białe,
słońce pieściło amazonki.
W oddali brzmiała pieśń skowronka;
siodła płomieniem zajaśniały.

Piętę daj niżej, wodze luzem,
głos instruktorki brzmiał donośnie.
Poranek wstawał tak radosny,
a paddock był pokryty kurzem...

Czytany: 217 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: