Melodia życia




Niebo zapłakało nad mym losem
deszcz szumi w kałuży
cichym głosem
każda kropla to moje zmartwienie
nie ma większego sensu
ciągłe ich liczenie
nie żyje się tylko chwilą
choć chwila bywa perłą
czystą przezroczystą
wypełnioną myślami
o tobie
niebo dla żywych
nieosiągalne
przepełnione słowem miłość
wydaje się namacalne
ziemia z poziomu oczu
jest całkiem płaska
jak encefalogram po zawale
miłość jak katarynka
potrzebuje codziennego nakręcania
kluczem pragnienia
pożądaniem chce błyszczeć
katarynka
i kataryniarz co wygrywa
melodię życia.

Czytany: 335 razy

=>
Wierszy tego autora: