Życiowy pociąg pośpieszny


Wsiadasz w momencie swego narodzenia.
Mijasz raz wolno – zablokowany tor – raz szybko kolejne stacje .
Ludzie z którymi jesteś na co dzień wsiadają.
Kolejny przystanek.
Wysiadają.
Wchodzą nowi.
I wysiadają ponownie.
Rodzice.
Teściowie.
Bracia.
Żona.
Dzieci.
Wnuków nie masz.
Czytelnicy.
To co napisałeś, krąży w cyberprzestrzeni.
Anonimowy wiersz, anonimowi czytelnicy.
Nicki się zmieniają.
Znikają.
I przychodzą następne.
Pustka.
Klatka z czterech ścian.
Samotność.
24 godziny na dobę.
Dokąd zdążasz?
I po co?
Życie zadaje kłam poezji...

Czytany: 266 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: