Droga miłości


Przebyłem drogę zbyt wyboistą,
nie zawsze prostą lecz oczywistą.
Łatwo nie było się potykałem,
ileż to razy zwykle płakałem.

Duszę szarpało na wszystkie strony,
straszne wisiały nade mną szpony...
One tak mocno się zaciskały,
nigdy spokoju mi nie dawały.

Ja z wielkim trudem je rozrywałem
w stronę miłości więc uciekałem.
Serce po cichu mnie kierowało,
dobrze mi chyba podpowiadało.

Mówiło kochaj nie patrz za siebie,
coś się należy również dla ciebie!!!
Tak też zrobiłem i nie żałuję,
miłości smaku ciągle kosztuję.

19.08.2013

autor:mirek.sokol@interia.pl

Czytany: 294 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: