Wenecka noc




Weneckich kanałów uroki
karnawał masek porywa
skieruję kiedyś tam moje kroki
by piękno tego miejsca przeżywać

dusza moja zdumiona
biegnie do gondoli przystani
chce odbyć podróż daleką
do miejsc gdzie bywają zakochani

w głębi srebrnych refleksów
z krawędzi schodów historii
widzę magię tysiąca szczegółów
kamieni wyrosłych z morskiej toni

budynki spiętrzone jak fale
plaże nie z piasku a z piaskowca
gołębie jak w wiecznym mieście
witają moją duszę wędrowca

gondola na skrzydłach księżyca
skacze po falach kanałów
oczami gwiazd spoglądam
na podróż drogą kochanków.

Czytany: 188 razy

=>
Wierszy tego autora: