=>

Jaśmin




Jaśminem zapachniało
czerwcową porą
białe kwiaty jak z krepiny
za serce mnie biorą
roztańczone łabędzie
na tle nieba błękitu
niebieskiego jak twe oczy
doskonałość zenitu
w tanecznym kroku
wdzięcznie się kołyszą
gubią białe pantofelki
pachnącą ciszą
listki w symfonii
zieleń z bielą przygrywa
miłosne wariacje
natura wygrywa
nozdrzami dotykam
przesłodzonego nieba
oprócz twego uśmiechu
nic mi już nie trzeba.