Mak nieborak




Jakie to wielkie szczęście
mak dał znak nareszcie
noce popielate nie straszą chłodem
sam tu wyrosłeś wiatru jesteś płodem
pozazdrościłeś chyba jaskółce
co z wiosną zasiada na najwyższej półce
oznaką lata stałeś się ciałem
w karminowych płatkach się skąpałeś
skowronek nie szepcze nie kwili
głośno szczebiota szczęśliwy tej chwili
te polne maki są przecież niczyje
urzekają każdego kto żyje
to ostatnia noc mój miły maku
czerwcowy skwar i po tobie nieboraku
z twojej czerwieni makówka została
tysiącem ziarenek wypełniona cała .

Czytany: 131 razy

=>
Wierszy tego autora: