Bezpieczna




Gdy spoglądasz na mnie oczami gwiazd
prowadząc przez ogrody nieznane
ptaki świergotem drogę nam wyścielają
myśli nasze płyną obłokiem po niebie
czuje nasze drżące oddechy
głowy traw podniesione w zdziwieniu
wpatrują się w nasze stopy bose
zazdroszczą nam gdy strącamy rosę
uczucia nasze jak odbicia lustrzane
tkamy z pocałunków soczystych
składamy puzzle obrazki chwil szczęścia
nasączeni sobą niczym trawa deszczem
lubię kiedy na mnie patrzysz a ja cię pieszczę
szarości poranka słońce rozpromienia
gdy czuję twojego serca bicie
i twoje bezpieczne ramiona.

Czytany: 160 razy

=>
Wierszy tego autora: