Pejzaże lata
Poranny chłód zieloność rosi
promień zatańczył za firanką,
kos dźwięcznym trelem dzień ogłosił,
na niebie znów słoneczne tango.

Wiatr plącze się w wierzbowych łęgach,
zapachem mięty świt przystroił.
Fioletem wrzosów lato klęka
barwiąc swój czas do późnych godzin.

I znowu upał, żadnej chmury,
wieczorny zmierzch purpurą wkroczył.
O przemijaniu dziś mi mówisz?
Wiesz, kocham twoje ciemne oczy.

5.08.2013 r.

Czytany: 433 razy

R E K L A M A

=>