Ibka - zdjęcieMłody w fotelu zagląda i... czyta?
Dzisiaj jest : Wtorek, 24 października 2017
 Użytkownik:
 Hasło:
Nie masz konta ?   Zarejestruj się
Według autorów:
&
- autor nieznany -
A
B
C
Ć
D
E
F
G
H
I
J
K
L
Ł
M
N
O
P
Q
R
S
Ś
T
t.chłopczyk4
Tadeusz Kubiak1
Tadeusz Musiał2
Tagore Rabindranath2
Talarek Andrzej71
Tankian Serj9
Tarkowska Aleksandra36
Terlikowska M.2
TES846
->
-> *
-> A
-> B
-> C
-> D
-> E
-> F
-> G
-> H
-> I
-> J
  -> Ja ją lubię
  -> Jadwiga
  -> Jagoda
  -> Jak buzia dziecka
  -> Jak dziewczynkę
  -> Jak dziura w bucie
  -> jak głowa do poduszki
  -> jak iskry
  -> Jak muszlę w bursztynie
  -> Jak na Zawiszy
  -> jak sen cicha
  -> Jak skorpion
  -> jak w lustrze
  -> Jak z bajki
  -> Jaki jesteś
  -> Jaki smak
  -> Jan
  -> Janina
  -> Jarzębina
  -> Jaśmin
  -> jednym obrazem
  -> Jej czar
  -> Jej oczy
  -> Jesienne szczęście
  -> jesienny spacer
  -> Jesień
  -> Jest taka świątynia
  -> Jestem sercem
  -> Jeszcze nie pora
  -> Jeszcze się żarzę
  -> Joanna
  -> Jowita
  -> Józefa
  -> Julita
  -> Justyna
  -> już nie czekam
  -> Już pora
-> K
-> L
-> Ł
-> M
-> N
-> O
-> P
-> R
-> S
-> Ś
-> T
-> U
-> W
-> Z
-> Ż
Tesknacy2
Tetmajer Kazimierz14
THRASHNALEK1
thule23
Tina1
Tkaczyszyn-Dycki Eugeniusz1
Tolcia4
TomadaO2
Tomas23
Tomasz Kowalczyk5
Tomasz M1
Tomaszewski Andrzej10
Trębicka Katarzyna1
Trynkiewicz Daria34
Trzebiński Artur1
Tumińska Monika1
Turbo Wieszcz12
Twardowski Jan38
U
V
W
X
Y
Z
Ż
R E K L A M A
TES

Już pora



Gdyby jeszcze raz całą rzecz przemyśleć
gdyby pozwolono nam wybierać
czy ciało nam dane
zostało by przy nas
czy podróż która trwa
nie jest ofertą lastminet
każdego dnia nas ubywa
a ciągle nie umiemy wybrać
zdarzeń przypadków i losu
ciągle się wahamy
jak drzewo na wietrze
gdy lato spełnia swoje obowiązki
dając owoców pełne kosze
zazdrościmy mu wytrwałości
i tej pewności że będzie jak co roku
wierzby rosochate
nucą swoje melodie
a my siadamy w przydrożnym rowie
wsłuchani w przyrodę i zazdrościmy
urody i wyobraźni w tworzeniu
życie w rękach przypadku
rozwija się i zwija
dopiero co kobierzec
by znowu być dywanikiem przy łóżku
ciepłym dla czyichś wstających uczuć
przypadek zagląda nam w oczy
żądamy zmian
jak worka z prezentami
tylko czy gdy je wyjmiemy
będą dla nas odpowiednie
tymczasem sporo świateł już zgasło
i pora wybrać właściwą drogę.


Wiersz umieścił użytkownik: TES
Odsłon: 174
Najnowsze wiersze:
Pełna lista
TOP 10 ostatnio czytanych:
TOP 10 użytkowników:
TOP 10 autorów:
2292
1377
982
896
846
702
692
666
646
637
R E K L A M A
Skończ z wydawaniem pieniędzy, stań się Prosumentem
R E K L A M A
Gabinet psychoterapii Gestalt w Opolu
Twoje zdrowie - serwis dbających o zdrowie
Tektura Opolska
Prawa autorskie do treści wierszy oraz zdjęć należą do ich autorów.
Jeśli zauważysz nadużycie/złamanie prawa, napisz do nas.
UWAGA! Ten serwis uzywa cookies i podobnych technologii (brak zmiany ustawienia przegladarki oznacza zgode na to)
Copyright © 2017 wiersze.annet.pl anowak & ibka