Flauta i corrida



Młodości skrzydła mi dodaj
by myśl wzleciała wysoko
nieosiągalne pokazać oczom
żaru we mnie nie ugasi woda

szczyptę ułudy naszyjnik koralowy
bal na który warto jechać
zabłysnąć czasem we fleszach
być świętą ale czasem nabroić

by były czasy różne i bezczasy
nie jedna chwila co za serce chwyta
jaśminem pachnące słowa czytać
pewności której nic nie przestraszy

daj to co noc ukrywa
aniołów uniesienia i śmiechy
życie do ostatniej kropli przeżyć
niech będzie flauta ale i corrida

Czytany: 152 razy

=>
Wierszy tego autora: