Skała


Skało. Opoko moja cudowna.
Byłaś granitem. Jesteś ułudna.
Dziewczynę piękną zawsze wspierałaś.
I nagle łomot. Bo się zarwałaś.



Człowieku mocny. A taki słaby.
Ty wsparcie dajesz. Nie bój się żaby.
Robisz to dobrze. Jesteś mocarzem.
Dlaczego właśnie ma się tak zdarzyć?


Nie masz już siły. A zawsze miałeś.
Jesteś łamliwy. I siebie karzesz.
Bo nie potrafisz .Już wsparcia dawać.
Prysłeś jak bańka. Malutka mała.

Czytany: 240 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: