A nawet dalej...
Spójrz, jakie ranek niesie blaski,
biel mgły na trawie świt rozkłada.
Do brzozy się przytulił jaskier,
promień w szuwarach dniem zagadał.

Zagwizdał kos, a srebrne lśnienia
drżą w kropli rosy, jak cyrkonie.
W jasnej poświacie wiatr oniemiał,
zięby witają brzask symfonią.

Kiedy wokoło miłość tętni,
przynieś mi z wiosną ocieplenie,
dopóki nie przestanę tęsknić,
nim drzewom zblaknie świeża zieleń.

Ty dobrze wiesz, że lubię słowa,
więc szepnij jedno gdzieś nad ranem.
Przytulę i do serca schowam;
niech już do zimy tam zostanie

… a nawet dalej.

27.04.2013 r.

Czytany: 476 razy

R E K L A M A

=>