Rozmowa bez imienia-z szuflady




Bez słów, uśmiechów milcząca i głucha
bez echa, głosu, westchnienia
bez świadków bo nikt jej nie słucha
rozmowa z Tobą bez imienia

Głowy schylone, usta tkwią w bezruchu
bez mi i gestów bez wzruszenia
coś mnie trzyma podpiera na duchu
chyba rozmowa z Tobą bez imienia

Usta milczące wzrok oczu gorący
i wciąż to samo nic się nie zmienia
pustka nas jeszcze bardziej łączy
i ta rozmowa z Tobą bez imienia

Światło migocze szare, przyciemnione
na ścianie widać ślady Twego cienia
i nasze słowa w ciszę zamienione
rozmowa z Tobą bez imienia

I dobrze nam z tym milczeniem
choć nuży nas dźwięk tej ciszy
Ty obejmujesz mnie swym ramieniem
i słów naszych nikt nie słyszy


Rozmowa bezimienna /edytowany w 2013 roku/
******************
bez słów uśmiechów milcząca i głucha
bez echa głosu i westchnienia
bez świadków bo nikt nie słucha
rozmowy z tobą bez imienia

głowy schylone usta w bezruchu
bez min i gestów bez wzruszenia
coś trzyma mocno podpiera na duchu
rozmowa z Tobą bez imienia

usta milczące oczy rozpalone
i wciąż to samo nic się nie zmienia
pustka ta jeszcze bardziej z sobą łączy
i ta rozmowa z Tobą bez imienia

światło migocze szare przyciemnione
na ścianie widać ślady twego cienia
i nasze słowa w ciszę zamienione
rozmowa z tobą bez imienia

jak dobrze nam z takim milczeniem
nie nudzi wcale wydźwięk naszej ciszy
ty obejmujesz mnie swoim ramieniem
miłości naszych nikt tutaj nie usłyszy.

L.Mróz-Cieślik

Czytany: 292 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: