Patrzę i podziwiam




Wystrzeliły jak z armaty
mlecze żółte oraz kwiaty
podskakują w górę drzewa
na gałązce ptaszek śpiewa

wita swym cichutkim trelem
niby dzień jak innych wiele
jednak jest dziś tak inaczej
więc zdumiona na to patrzę

jak przyroda czarodziejka
magię tworzy siła wielka
tkwi w naturze tajemnica
która pięknem swym zachwyca

buchnął żar jak para z kotła
żonkil w krasie i stokrotka
czoło moje musnął motyl
taki lekki cały złoty

na zagonkach i ogródkach
wnet zakwitnie niezabudka
bzy konwalie i sto innych
strugą deszcz poleci z rynny

ciepły rześki symbol maja
pozytywnie mnie nastraja
koło ucha trzmiel spasiony
brzęczy lata z każdej strony

wiosna tak mnie pobudziła
każda chwila taka miła
będąc dziś pod jej urokiem
fotkę cyknęłam pod blokiem.

L.Mróz-Cieślik-autorka

Czytany: 508 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: