Zaloty marcowe




Ledwie minął tydzień nowy
już po śniegu zniknął ślad
zimną panią mamy z głowy
od Podlasia aż do Tatr

jeszcze swe wyprawia harce
straszy zmienną pogodą
jednak jak zawsze w marcu
te figle wkrótce zawiodą

drogi łąki wiatr osuszy
po śniegu też biała plama
a nam tak lekko na duszy
odchodzi już biała dama

teraz marzec wiwatuje
do wierzb bazie przypina
z wiosną miłość ślubuje
swe zaloty rozpoczyna

i ciśnienie nie przeszkadza
czy niskie czy też wysokie
wiosna to nam wynagradza
i zalotnym patrzy wzrokiem.

Autorka L.Mróz-Cieślik

Czytany: 318 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: