Zmrok mnie uspokaja




Wieczorem miło jest wyjść na spacer
ciemno i cicho całkiem inaczej
czas jakby wolniej płynie leniwie
nowe wrażenia przyciągam chciwie

oczy przywykły do tego mroku
i wtedy błogi nastaje spokój
idę powoli podziwiam wrzesień
ciepły spokojny choć prawie jesień

maciejka pachnie odurza jeszcze
listki szeleszczą na małym wietrze
nie spotkam osy ani komara
widzę ktoś w oknie lampę zapala

ktoś inny patrzy na ekran szklany
a ja podziwiam mroku przemiany
i chodzę sobie z księżycem w parze
patrzę na niebo myślę i marzę.

L.Mróz-Cieślik-autorka

Czytany: 361 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: