Do wiosny...
Wschodzi poranek w mglistej bieli;
kwiecień nie darzy jeszcze ciepłem.
Pejzaż nostalgią się rozścielił,
szpak w przemokniętym śniegu drepcze.

Na małym skrawku nagiej ziemi
źdźbło trawy już ogłasza miłość;
wiersze też chcą się zazielenić,
by pełnią blasku zaiskrzyło

to, co się tęsknie śni po nocach.
Ty wiesz... więc otul czułym słowem.
Choć chłód za oknem, przecież kocham -
do wiosny wszystko mam gotowe...

6.04.2013 r.

Czytany: 627 razy

R E K L A M A

=>