Listy miłosne


Dziesięć lat temu daleko byłem,
tam pracowałem...tam sobie żyłem.
Było tam pięknie i jakże milo,
lecz moje serce bardzo tęskniło.
Z tęsknoty liścik więc napisałem,
z tęsknoty liścik też otrzymałem.
List był w kopercie zapakowany,
od ukochanej do mnie przysłany.
Pamiętam, kiedy go otwierałem
i z namaszczeniem w ręku trzymałem
serce mi biło jak oszalałe...
z wielką uwagą liścik czytałem.
List dał mi wtedy kopa wielkiego
w tejże tęsknocie tak potrzebnego!!!
Taka to oto forma pisania,
dawała kiedyś super doznania.
Dzisiaj też sobie listy puszczamy
elektroniczne , z kompa wrzucamy.
Tamte liściki na kartce pisane,
miały coś w sobie...były kochane.

14.02.2013

autor : mirek.sokol@interia.pl

Czytany: 341 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: