Weny szukam




Drzwi zamknięte stukam pukam
inspiracji weny szukam
która bez jednego zdania
porzuciła mnie i sama

siedzę wkoło taka pustka
zaglądam do mego lustra
może tam odnajdę ją
nie ma ramy tylko lśnią

zaglądam też do szuflady
fajne miałam z nią układy
a w niej pusto wielkie nic
trudno piszę wyszedł kicz

może jutro przyjdzie psota
dziś się jeszcze dam omotać
jednak rano wszystkie kąty
przejrzę choćby po raz piąty

i wynajdę tą niecnotę
bo pisać wciąż mam ochotę.

Autorka L.Mróz-Cieślik

Czytany: 224 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: