Czarodziej maj






Pręży się tęsknota wiosny spragniona
za najpiękniejszym co się z majem dokona
za kwieciem jabłoni co obejmie w ramiona
bo chce być różowym kwiatem umajona

wiosennego szczęścia stubarwne przepychy
narodzić się muszą ogrody biesiadne
wiosennych treli zamiast zimy cichej
takiego piękna każdej wiosny pragnę

ciemne fiolety chmur niedołężne
nie pasują na radosną uśmiechów porę
watę cukrową każde dziecko weźmie
niech zdrowe będzie to co było chore

ciepłego błękitu dla spragnionych oczu
światłości i barwy co jeszcze ospała
na zeszłej wiosny barwnym przezroczu
bo barwy pragnie stęskniona ziemia cała

kolory niech ziemię pokryją doszczętnie
niechaj ogrody przyjmą barwę różną
niech serca na piękno nie będą zamknięte
przeżyć kolejną wiosnę nigdy nie jest za późno.


TES

Czytany: 245 razy

=>
Wierszy tego autora: