Spacer z psem


Idę z psem na spacer
wieczorową porą
znowu minął dzień
witam noc z pokorą

Wiatr się uspokoił
co przeszywał chłodem
ja ze swym Cezarem
pogawędkę wiodę.......

Choć mówić nie umie
wzrokiem daje znaki
jest wesoły dumny
pies nie byle jaki!!!

A śniegowe płatki
szybko z nieba lecą
on w nich tarza łapki
oczy mu się świecą

Podskakuje do góry
i robi przysiady
wychodzi ze skóry
taki bardzo rady

Ja patrzę na niego
on rozumie wiele
i właśnie dlatego
jest mym przyjacielem.

Autorka L.Mróz-Cieślik

Czytany: 396 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: