Straszny sen


Przed lustrem stanąłem i w nie spojrzałem,
aż strach pomyśleć co w nim ujrzałem...

Twarz czyjaś była, stara, zmęczona,
nie do poznania, bardzo zmarszczona,
oczy malutkie ledwo patrzące,
w ogóle nie wiem czy coś widzące.

To starzec patrzył na mnie z uśmieszkiem,
z rysów... jakby mi znanym człowieczkiem.
Przecież sam siebie w lustrze widziałem...
Ja bardzo młodym dalej być chciałem !!!

I nagle budzik głośno zadzwonił
z koszmaru tego mnie więc wybronił.
W łazience w lustro szybko spojrzałem
z westchnieniem głową też pokiwałem.

06. 03. 2013 r.

autor ; mirek.sokol@interia.pl

Czytany: 572 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: