Mieszkanie poetki
W rozsypanych rymach nie znajdziesz porządku,
garść pożółkłych wspomnień, cień wiosennych marzeń,
listy przewiązane uczucia koronką,
zasuszony fiołek w starym kalendarzu.

Parę strof wczorajszych zziębniętych o świcie,
czas, którego nigdy dogonić nie może,
kilka kubków z kawą – wszystkie niedopite
i nadzieja ciągle w zielonym kolorze.

Stosy luźnych kartek, a na każdej słowa,
w myślach najważniejsze, jeszcze nie spisane,
popiół w klawiaturze cichutko się schował -
już kwadrans po piątej. Wiersz usnął nad ranem.

(2012 r.)

Czytany: 301 razy

R E K L A M A

=>