Oczy szeroko otwarte




Miej oczy szeroko otwarte
lecz usta otwieraj powoli
rozważnie odkrywaj swoją kartę
bo własny błąd zbyt często boli

życie czasem śmiechem szczeka
a cisza ma coś ze śmierci
z matni często bywa droga daleka
a los się bez sensu w kółko kręci

tylko czasem nadzieja rozbłyska
nie kroczy dostojnie jak król w ciszy
wspomnieniem dzieciństwa powróci kołyska
za ciche wołanie nikt go nie słyszy

czasem się marzy wejść wreszcie na szczyty
po ciężkiej pracy doczekać soboty
pokonać las ciemny dotąd nieprzebyty
i znaleźć czas do zmian ochotny

choć czasem nawet król bywa nagi
i w bezsilności mylisz nogę
choć może usechł kwiat odwagi
ty powiedz sobie ja wszystko mogę.

Czytany: 245 razy

=>
Wierszy tego autora: