Bez nawigacji



Nie wszędzie jest przecież słone morze
ja je znalazłam w błękitu przestworzach
nie martwią mnie fal morskich głębokości
chociaż trochę stare ale jeszcze moje kości
wyruszyły na podniebnych szlaków bezdroże
taka podróż uśmiechnąć się mi dopomoże
na niebieskim morzu jest gdzieś moje słońce
pewnie mnie ogrzeje bo ma promienie gorejące
stara na mnie szata a nie żadna błyszcząca zbroja
a jam już nie taka młoda i inna już piękność moja
mam jeszcze w sobie sny niczym złote motki
lubię tak pobujać we śnie zwłaszcza tym słodkim
nie jestem z pewnością wiosennym miłosnym gajem
ale każdy może tęsknić za miłosnym rajem
noszę ze sobą kolorowe wiadro z przynętą
może jeszcze coś złowię i będzie wielkie święto
czerwona we mnie krew i mam ogród różany
spróbuję złowić kogoś zapachem rozwianym
może zapachnie miłą wonią przestrzeń cała
tak silną jaki daje o poranku lilia biała
muszę tylko nie dać się sztormom i burzom
bo one mym poszukiwaniom nie służą.

Czytany: 174 razy

=>
Wierszy tego autora: