Teściowa


Strzeż się nie daj panie Boże
Od małżeńskiej dziś obroży.

A teściową trzymaj z dala
Baba może dać popalić.

Lepiej żyj z nią w mini zgodzie
To się wiele nie nachodzisz.

No bo schody są dziś strome
Nie zamiataj ich ogonem.

Uciekając od lamentów
Co ci zbrzydły do imentu.

Czytany: 480 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: