Mozolny żywot posła


Dzień rozpoczyna bardzo przykładnie
Nawet żoneczkę z rana pochwali
Ale - no właśnie - co będzie dalej?
Może to powiem troszeczkę składniej.

Na Wiejską pędzi więc do roboty
A komóreczka na sali drynda
To chyba dzwoni ta ruda pinda
Na którą wczoraj miał też ochotę.

Następnie prezes rada nadzorcza
I kumpel z banku bardzo wpływowy
Od tych komórek aż boli głowa
Zwłaszcza że nowa znajomość korci.

Bo tu na Wiejskiej są same nudy
A guzik wcisnąć do głosowania
To też potrafi niejedna pani
Frania Bożenka czy inna Ania...

Czytany: 223 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: