Młodość dumna i chmurna


Młode lata szalone pobieliły mi skronie,
bo też z życia czerpałem
garściami.
Nie stroniłem od kobiet, żadna prawdy nie powie,
raczej skłamie, zatai,
omami.
W głowie były kawały, awantury czasami,
człek był szybki i skory
do boju.
To baśń piękna jest prawie, na zielonej murawie,
dziś się pasą me konie
w spokoju.

Czytany: 399 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: