Spotkanie przyjaciół


Piękne południe. Słoneczne niebo.
Rześkie powietrze. Radości trzeba.
Wtem domofonu melodię słyszę.
Dotychczas w uszach dzwoniła cisza.

Patrzę - przyjaciel stoi na progu.
Precz z samotnością. Była mym wrogiem.
Cóż, czas na relaks w domu ponurym,
gdy promień słońca przebił już chmury.

Więc trwa biesiada. Piwo się leje,
kiedy mówimy o starych dziejach.
Każdy z nas pije. Z radości krzyczy.
A salwy śmiechu słychać w piwnicy.

Szkoła to temat naszej rozmowy
i piwko tańczy w rozgrzanych głowach.
Płuczemy gardła. Płyną wspomnienia.
Zapominamy o smudze cienia...

Czytany: 389 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: