Z makami na sukience
Styczeń dogrywa partyturę,
ostatni akt, nie klaszczę w dłonie,
scenariusz mnie nie przekonuje,
czekam na wiosnę, tęsknię do niej.

Gdyby tak chciała trochę szybciej
przeskoczyć mrozy i śnieżyce,
zimowe smutki z duszy wymieść,
rozdzwonić dnie skowronków krzykiem

i w labiryncie świeżych marzeń
seledyn wplatać w nowe strofy,
przystroić myśli w kwietną frazę,
ciepłych promieni poczuć dotyk...

Pośród zimowych, bladych świtań
znów wiersz napiszę ci naprędce,
w którym z miłością porozkwita
lato z makami na sukience.

26.01.2013 r.

Czytany: 507 razy

R E K L A M A

=>