Depresja


A kiedy śnieg dziś pada gęsto
i białe płatki opadają,
to wiję się bezsennie często,
czarne demony wysysają,

Z dwóch półkul mózgu radość życia,
burzowe chmury są nade mną,
i wewnątrz słyszę dzikie wycie,
więc często płaczę nadaremno…

Depresjo wściekła i szalona,
ty rzucasz mnie dziś na podłogę
i nie pomoże miłość żony,
kiedy odjazdu czuję trwogę.

Ja ciągle słyszę jej komórkę
dzwonki mi żonę odbierają,
wiem, ze szykuje się powtórka
bo wnet wyjedzie z tego kraju…

Czytany: 378 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: