Jak śnieżne kwiaty
Kapryśna zima zmienia koloryt,
brzask otulony w białawą suknię,
na wietrze krąży płatek niesforny,
by osiąść niżej, jest za leciuchny.

Świat rozjaśniony śpi w lekkim puchu,
rankiem muśnięty różami zorzy,
a we mnie tyle dla ciebie uczuć,
ile gwiazd śniegu styczeń rozłożył.

Więc lekkość bytu świtem ogłaszam,
nostalgia puka, choć jej nie proszę,
czasami nastrój figle mi płata,
dziś chcę radości z rozwianym włosem.

Zanim w pejzażu znów szaroburym
srebrzystej szadzi zabraknie attyk,
najczulszym słowem chcę cię przytulić,
jak śnieżne kwiaty, tak delikatnym...

8.01.2013

Czytany: 666 razy

R E K L A M A

=>