W dłoniach...


Słońce błąka się po chmurach
bez zwierzeń, bez lamentów
w złowieszczych dymu kłębach,
światu niosąc trochę uśmiechów...

Z marzeń dżdżu okamgnienia
pod powiekami wilgotnej ciszy
dla tęczowego uniesienia,
omijając cienia nowe ciosy...

Szuka uskrzydlonej przygody
i milczy w złotych promieniach
pod słońcem widzialnej osnowy,
co niesie szczęście w dłoniach...

Aleksandra Baltissen

Czytany: 571 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: