Początek grudnia
Rok obrachunek robi w liściach,
poeci wiersze porządkują,
zmarszczony mrozem stawu kryształ
nie da odbicia sennym chmurom.

Szare powietrze mgłą zasnute,
nad ranem krążył płatek śniegu,
klonowy liść w pozłocie kruchej
drga w pierwszych taktach zimnych etiud.

W palecie brązów las zasypia,
wiatr załkał się w nostalgii bezmiar,
tylko w wieczoru zakulisiach
pachnie cynamon i poezja.

2.12.2012 r.

Czytany: 451 razy

R E K L A M A

=>