Oj tam ...oj tam


Oj tam, oj tam… tak powiadam
kiedy żonie się spowiadam,
kiedy lekko zabaniaczę
i o jakiś bar zahaczę.

Oj tam, oj tam tak już bywa,
kiedy też się coś ukrywa…
czy to małe przewinienie,
czy też większe me zmartwienie.

Oj tam, oj tam tak już jest…
chyba jestem jakiś zwierz,
bo na cztery łapy spadam
i leciutko sobie siadam…

Oj tam oj tam mi pomaga
mówię wam – to żadna blaga.
Może wy też spróbujecie…
powiedzonko podłapiecie ?

9.11.2012

autor : mirek.sokol@interia.pl

Czytany: 392 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: