Wyziębły szczur


Wyziębłe widzę niebo chmurami zasnute
Wyziębłe mam też ciało bo w stajni ziąb wielki
Nic na to nie poradzę bo nie chce butelki
Wolę milcząc pracować a czyż to pokuta?

I widzę pogoń szczura co goni mamonę
Gdy skacze wciąż na bliźnich i gryzie i depcze
Dopóki się ich krzywdą nie nażre nachłepcze
Aż kręcąc się jak wściekły dosięgnie ogona.

Czytany: 191 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: