Na smyczkach łodyg
(strofy safickie)

Gdy rankiem szarość określa świadomość,
wiatr czesze z liści bezbronne gałęzie,
przyszłość w mgłach tonie wielką niewiadomą -
za ciepłem tęsknię.

Nad łąką wschodzi bladosiwa cisza,
wyłania z brzasku cienie rdzaworude,
gawrony grają na nieba klawiszach
smutną etiudę.

Choć pospadały już wszystkie kasztany,
szron zapowiada bliskiej zimy chłody,
ja tobie miłość zagram, ukochany,
na smyczkach łodyg.

26.10.2012 r.

Czytany: 480 razy

R E K L A M A

=>