W październiku
Jak co roku aury poplątana mapa,
październik się rozrósł, w dobie noc za długa,
czas nastrojem kręci, jak skrzydłem wiatraka,
złote lśnienia milkną w jesiennych szarugach.

Wiatr tęsknie zawodzi w zaułkach poranka,
przewraca po niebie ołowiane chmury,
pomarszczył kałuże, na gałęziach załkał,
resztki snu wymiata znad zaspanych ulic.

Klimat dla chochołów, kochanków zbłąkanych,
dni spadają ciężko łzą czasu na ziemię,
w archiwum pamięci optymizm gdzieś zanikł,
przemarznięta miłość w mokrych liściach drzemie.

Rozpal mi kominek zapomnianych uczuć,
dotknij ciepłem strofy, daj humoru iskrę,
wiersz zrekompensuje niedobór celsjuszów,
czułość słów rozwieje niepokoje wszystkie...

8/10/2012

Czytany: 597 razy

R E K L A M A

=>