Droga Krzyżowa Bł. Karoliny Kózki (II)


                                                      Droga krzyżowa Bł. Karoliny Kózki (II)

            Stacja I
Pan Jezus stoi przed Piłatem

Jezus stojący przed Piłatem,
Król przed zwykłym namiestnikiem.
„Królestwo Moje nie jest z tego świata”,
lecz dla tego świata tu żem przyszedł.

Piłat umywa ręce.
Nie jestem winny Krwi niewinnej.
Może odległa to już przeszłość,
choć Chrystus znów ofiarę przyjmie.

Na skraju lasu Karolina
wyrusza w głąb z ojcem i żołnierzem.
Zwykła, zwyczajna to dziewczyna,
co Boga ukochała szczerze.

W życiu ludzkie są dramaty,
co zaczynają się takim sądem,
Bóg jednak swej twarz nie odwraca
od tego, kto stara się być pokornym.
                                     Wt. 20.12.2012

            Stacja II
Pan Jezus bierze krzyż na ramiona

Panu Jezusowi podają krzyż,
a On się od niego nie uchyla,
aby człowiek mógł na wieki żyć
i aby Boga tu na ziemi też widział.

Cierpienie często przygniata,
lecz także wzmacnia Bogu oddane.
Pan jego kres wyznacza,
gdy wytrwale kroczymy za Nim.

Karolina stoi przed domem,
poranek zimny, ponury listopad.
Bóg już może kiedyś postanowił,
Że i tę ziemię krwią męczeńską skropi.

Karolina patrzy po raz ostatni
na ukochane dom i podwórko.
Przyjąć krzyż nie jest łatwo,
lecz kończy się on radością nie smutkiem.
                                                Pt. 30.03.2012 13:40 Kołobrzeg my room on the floor      

            Stacja III
Pan Jezus pierwszy raz upada

Pierwszy upadek na drodze.
Żołnierz popycha i bije,
a ja umrę za grzechy Twoje,
abyś na wieki żył – żyła.

Pierwszy raz upadam
pod ciężką belką krzyża,
aby wynagrodzić upadek
tych, co na początku żyli.

Żołnierz przystawia ojcu Karoliny
kolbę swojego karabinu.
On tak cenił życie w tamtej chwili,
że opuszcza tą biedną dziewczynę.

Nasz duch też upada
pod nieznośnym ciężarem codzienności,
lecz to nie jest koniec wcale,
bo mamy na nowo znów powstać.
                                     Czw. 5.04.2012 6:10
                                     Kołobrzeg my room on the bed

            Stacja IV
Pan Jezus spotyka Swoją Matkę

Wychodzę już przed tłum.
Moja Ty biedne Dziecko.
Niektórzy będą czekać na cud,
bo Bogiem – Człowiekiem przecież jesteś.

„Twoje Serce miecz przeszyje,
aby na jaw wyszły zamysły serc wielu”.
Nie mogę opuścić Cię w takiej chwili
Moją Miłość Bóg dostrzeże.

Żegnaj, moja ziemska matko,
co rano wyszłaś do kościoła.
Teraz pod mej Matki niebieskiej płaszczem
z ufnością jak małe dziecko się chowam.

Matko Polko zatroskana
nad swoim zaginionym dzieckiem.
Otrzymałaś je od Pana
i chciałabyś, by dążyło ku szczęściu.
                                           Śr.4.04.2012 11:31
                                           Kołobrzeg mother’s room

            Stacja V
Szymon Cyrenejczyk pomaga nieść Jezusowi krzyż

Szymon wracał z pola.
Prowadzono właśnie Nazarejczyka.
Prostego człowieka przymuszono,
by nie zapomniano o nim do dzisiaj.

Szymon silny i zdrowy
w przeciwieństwie do oblanego Krwią
Przenajświętszą Chrystusa, już gotowy,
by ciężar świata na siebie wziąć.

Dwaj chłopcy ukryci w zaroślach
chcą Karoliny i żołnierza nie dostrzegać.
Ona chwilę potem rozbłyśnie świętością,
by orędować za nami z nieba.

To może było tchórzostwo,
może to był przestrach.
Karolina zwyciężyła miłością,
abyśmy i my mogli osiągnąć szczęście.
                                             Czw. 5.04.2012 8:31
                                              Kołobrzeg my room next to the bed

            Stacja VI
Weronika ociera Jezusowi twarz

O, Weroniko, Weroniko,
odważna ty niewiasto,
widzisz na chuście Najświętsze Oblicze,
co teraz trochę przygasło.

O, Weroniko, Weroniko,
Samego Chrystusa widziałaś.
On za nas ma oddać swe życie,
byś ty wśród jego dróg nie szła już sama.

O, Karolino, Karolino,
w której sercu mieszka Chrystus.
Gdy Cię rodzice ochrzcili,
On stał nad Twoją kołyską.

O, Karolino, Karolino,
wszczepiona jak winna latorośl
w Tego, który nie przemija
i którego nie przeminą słowa.
                                     Czw. 29.03.2012 pociąg do Kołobrzegu


            Stacja VII
Jezus drugi raz pod krzyżem upada

To już drugi upadek,
a żołnierz mnie jeszcze bije.
Ja muszę zaraz już wstawać,
by potem Mój kielich przechylić.

Zostałbym na tej ziemi,
ale świat czeka na zbawienie.
Nie bronili mnie anieli,
choć Ojciec Mój mógłby zesłać niejednego.

Ania broniła swojej niewinności,
miała poczucie wstydu.
Nie chciała pokazać nagości,
by ją koledzy uwiecznili.

Karolino, przyjdź z pomocą
ludziom relatywnym, permisywnym.
Jezus też za nich płacił okup,
Ten z nas najbardziej niewinny.
                                 Czw. 5.04.2012 18:32
                                 mother’s room Kołobrzeg

            Stacja VIII
Jezus upomina płaczące niewiasty

Czemu płaczesz, niewiasto?
Czemu płacze i druga?
Ja wiedziałem – to miasto
to miejsce, gdzie mnie krwawa struga…

Dobre córki jerozolimskie,
płaczcie nad sobą, swymi dziećmi.
Już nad Moją kołyską
anioł z nieba krzyż umieścił.

Nie płacz nad Karoliną,
ale płacz nad sobą.
W niej co dzień zwyciężała miłość
i wołała do Boga: „Ty mnie zachowaj…”.

Płacz, ale nie rozpaczaj,
upadaj, ale nie powstawaj.
Bóg jest Panem czasu
i nas zna doskonale.
                         Czw. 5.04.2012 9:20
                           my room on the bed Kołobrzeg

            Stacja IX
Jezus trzeci raz upada na kalwaryjskiej drodze

Ja już nie dam rady iść.
Żołnierzu, czemu mnie popychasz?
Ja niedługo przestanę już żyć
tym ziemskim, zwyczajnym życiem.

Lecz mam umrzeć dla ludzi,
aby im bramy nieba otworzyć.
Z takim to przychodzi trudem.
Pasterz umiera za każdą z owiec.

Spotkałam wroga czystości,
zaszył się wśród owiec.
Obrazek z Karoliną kiedyś dostał,
potem w drzwi go włożył.

Najwięcej szkody Kościołowi
czynią letni chrześcijanie.
Gdy ktoś od Boga odchodzi,
Nie pomaga mu Najświętszy Sakrament.
                                                 Wielki Czwartek 5.04.2012 18:45
                                                 Kołobrzeg mother’s room

            Stacja X
Jezus z szat obnażony

Pana Jezusa obnażają
jak zwykłego złoczyńcę,
by człowiek mógł z grzechu powstawać
i wobec grzechu nie milczeć.

Jezu nagi jak w stajence,
co ten rzymski żołnierz robi.
Pamięć o nim przetrwa wiecznie,
walczył z godnością samego Boga.

Karolina modli się z nieba
za tych, co o godności swej zapominają
i tych, co ją proszą, nie zawiedzie,
co chcą z każdego grzechu powstawać.

Karolina, męczennica broniąca czystości
czuwa nad naszymi trudnymi czasami
i bardzo chciałaby ostrzec
przed pornografią, nim zdarzy się dramat.
                                                Pt. 30.03.2012 12:35
                                                Kołobrzeg my room on the bed

            Stacja XI
Jezus do krzyża przybity

Gwoździe wchodzą miękko w ciało
i je na wylot przeszywają.
Człowiek – Bóg sobie powtarza,
że dla człowieka te rany.

Żołnierzu, co trzymasz młotek,
kogo ty dziś krzyżujesz?
Tego, który tak kocha
i który i za Ciebie dziękuje.

Karolina przebita także szablą,
Karolina pokryta ranami
w opinii świętości umarła,
ta, co się wyróżniać nie chciała.

Karolina wielka miłością,
Karolina kwiat biały
Modli się dzisiaj za Kościół,
aby go cnoty ewangeliczne oświecały.
                                     Czw. 22.03.2010 10:40
                                     my room next to the bed

            Stacja XII
Jezus umiera na krzyżu

Włócznią przebito Mu bok,
natychmiast wypłynęły Krew i woda.
Diabeł krzyczy z rozpaczy, bo stąd
już prosta ku Zmartwychwstaniu droga.

Serce Jezusa przebite za nas,
Serce Jezusa przebite za mnie,
pomóż nam z grzechu powstawać,
widzieć i swą wielkość, i marność.

Serce Karoliny przebito bagnetem,
zrobił to rozwścieczony żołnierz.
Bóg ukazuje świętość swoich dzieci,
które starają się być do niego podobne.

Ciało, serce Karoliny
tak podobne do Serca Chrystusa,
choć nie było otwarte na krzyżu
ku zbawieniu pociąga także ludzkie dusze.
                                           Pt.30.03.2012 14:36
                                             my room on the bed Kołobrzeg
            
            Stacja XIII
Jezus z krzyża zdjęty

Oddają mi Me Dziecię,
które owijałam w pieluszki.
Nie umarło Ono na wieki przecież.
Ta Męka była tak okrutna…

Ja, Matka bolesna,
której cierpienie rozdziera
serce jak miecz, jak cięciwa.
To serce z bólu już umiera.

Skrwawione ciało Karoliny
przywiózł z lasu jej ojciec.
Ona swej godności broniła,
gdy żołnierz z nią w głąb lasu odszedł.

Mękę swą Karolina przeżyła
w duchu miłości do Boga.
Prosiła, by zwyciężyła miłość,
gdy umierała tak młodo.
                            Pt.23.12.2011 15:542
                            my room next to the bed

            Stacja XIV
Jezus do grobu złożony

Grób wykuty w skale
ma być miejscem nowego życia.
Złożenie do grobu wspominamy.
Tak dzieje się, gdy kresu dobiega życie.

Grób ma być miejscem tymczasowym,
bo Jezus ze śmierci jak ze snu powstanie.
Odtąd już wszystko stanie się nowym.
Próżno Boga było uwięzić w skale.

Przy grobie Karoliny na placu
przykościelnym gromadzi się rzesza ludzi
Sumienie nie pozwoliło postąpić inaczej
im, by miłość jeszcze raz w sercach wzbudzić.

W zebranych wokół trumny męczennicy
wiernych sercach tli się nadzieja,
że chociaż zło nieraz głośno krzyczy,
ostatnie słowo nie ono zabiera.
                                        23.01.2012 10:09
                                        my room next to the bed

Czytany: 295 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: