Bajka - Czerwony kapturek..nie koniecznie dla dzieci:)


Czerwony Kapturek szedł sobie przez las
i podskakiwał z radości co raz.
Czerwony kubraczek na sobie miał,
śpiewając piosenkę czasem się śmiał...

Pod wdziankiem piękna dziewczyna się kryła,
czerwonym kapturem się zasłoniła.
Gdy sobie przez las tak wędrowała
nagle na drodze wilka spotkała.

Wilk był przystojny, zadawał pytania…
i chyba był głodny (nie jadł śniadania).
A może serce mu mocniej zabiło,
kiedy to dziewczę się pojawiło…

I u Kapturka coś zaiskrzyło
- ciekawe co to takiego było…
Więc jak to w bajce …się pożegnali,
odchodząc jeszcze na siebie zerkali.

Tak więc Kapturek ruszył przed siebie
do chorej babci co była w potrzebie.
W końcu na miejsce szczęśliwie przybyła.
To była bardzo radosna chwila.

W łóżeczku grzecznie babcia leżała
i Kapturkowi buziaka dała.
Buziak był słodki i bardzo miły
i nagle ujrzała…uśmiech przemiły !!!

Zamiast babuni wilk w łóżku leżał
i do Kapturka się mocno przymierzał.
W pysk mu strzeliła i nawrzeszczała,
zrobiła się z tego wrzawa niemała...

Wilk więc szybciutko się wytłumaczył
- więcej obrywać chyba nie raczył –
„babcia z gajowym do kina skoczyli,
byśmy tą chwilą się razem cieszyli”

Dziewczyna prędko kapturek zrzuciła,
w ogonek wilka się szybko wtuliła.

Czytany: 698 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: