***(Na strunach deszczu...)
Na strunach deszczu ranek wbiegł,
słońce się nie chce dziś uśmiechać,
wczorajszych myśli chmurny cień
sennością wzdycha na powiekach.

Nim swoim słowom nadam kształt,
nie wiem, czy dzisiaj mi się uda
rozkwiecić je paletą barw,
zanurzyć w czerwca letnich cudach,

pytam więc cicho, może chcesz,
gdy szary wita mnie firmament,
darować mi błękitny wiersz,
taki od ręki napisany...

9.06.2012

Czytany: 835 razy

R E K L A M A

=>