Cudowne spełnienie


Zaczęło się skromnie i tak niewinnie,siedziałem z tobą przy dobrym winie.
Były spojrzenia niewinne znaki,to dla milości sa pewne smaki.
Później się tępo nieco zwiększyło i bicie serca nas poruszylo.
W poziom się szybko ulożyliśmy i tym sposobem już wiedzielismy.....
Koszulkę z ciebie powoli ściągałem,lekko o sutek się twój otarłem.
Twardy był bardzo i mocno obrzmiały,zrobilem się wtedy już bardziej śmiały.
Zacząłem piersi twoje całowac,zrobilo się miło zaczęłaś falować.
I ręce moje na dol zjeżdzały,do twojej bielizny się dobierały.
Moje ubrania także gdzieś wcięlo ,ale to było już twoje dzieło.
Wnętrze twych ud tak lekko głaskałem,że same się dla mnie porozkładały.
A serce jeszcze bardziej mi bilo,mało mi z piersi nie wyskoczylo.
Moje paluszki twój wzgórek łechtały,poczulem wilgoć której tak chciałaś.
To wszystko jednak było za malo,moim językiem zawirowałem.
Dlużej już czekać nie było potrzeby,więc delikatnie wsunąłem się w ciebie.
Zacząlem poruszać się bardzo powoli,tak by twe zmysły móc zaspokoić.
Twoje westchnienie przeszylo me ciało,wiedzialem jeszcze ze to za malo.
Więc wtedy już mocniej się w ciebie wpychałem,i szybciej i szybciej do celu zdążałem
Twe cialo się wilo jak oszalałe,jakież to było doznanie wspaniałe!!
Napięcie wielkie się we mnie wzbierało,nie wiele czasu mi pozostalo.
W rozkoszy emocji jęknęłaś słodko,to przyslowiowa była już kropka.
Ja slysząc takie wspaniałe doznanie,wiedziałem że będzie spełnione zadanie.
Wiec wypełniłem twe wnętrze sobą,na zakonczenie to było oslodą.
Szybkie oddechy powoli ustaly,a nasze ciała w bezruchu leżały...

Czytany: 713 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: