Zawieszenie


Zawiesiłam się więcej niż trochę,
ścieram uśmiech pomiętą chusteczką.
Zapominam, odwykam, nie proszę,
- sama sobie wystarczam. Więc zeskrob

resztę nędznej patyny po sobie,
myśl o dawnych ramionach nie grzeje.
Kiedyś chciałam poderwać się, pobiec,
dzisiaj czekam. Na cud. Czy to wiele?

Nic dla siebie już nie chcę, przepraszam.
Ponoć grzechem jest bierność na życie,
lecz bez sensu zasady odkwaszać
i świętować - gdy nie ma w nim zwycięstw.


03.01.12.


Czytany: 367 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: